Jak długo staraliście się o dziecko po łyżeczkowaniu? Przez Gość MalinKA :) :), Luty 22, 2013 w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci Polecane posty 2) wychowywał jedno dziecko – o ile jego dochody nie przekroczyły w 2022 roku kwoty: a) 112.000 zł w przypadku podatnika pozostającego przez cały rok podatkowy. w związku małżeńskim (sumuje się dochody podatnika i jego małżonka), b) 112.000 zł w przypadku podatnika będącego osobą samotnie wychowującą. dziecko, cześć! byłam niedawno u gin na wizycie kontrolnej, powiedziałam, że już nie chcę pigułek, bo planujemy z partnerem dziecko. Lekarz powiedział, że już na 3 miesiące przed staraniami powinnam zacząć brać kwas foliowy i że po jakimś czasie wróci owulacja. Jak u was było? Ja te tabletki po 1 ciąży zc na drugie dziecko - 92,67 zł miesięcznie (co daje rocznie 1 112,04 zł), na trzecie dziecko - 166,67 zł miesięcznie (co daje rocznie 2 000,04 zł), na czwarte i każde kolejne dziecko - 225 zł miesięcznie (co daje rocznie 2 700 zł). Te kwoty się sumują, jeśli wychowujemy troje dzieci, wysokość ulgi to 4 224,12 zł rocznie. Moje dziecko przyszło na świat: Jak długo staraliście się o dziecko? Od razu się udało:) 52,0% zdecydowalibyście się na: Wyniki Liczba głosów: W konsekwencji, przyjmując zatem za Panią, że - jak Pani wskazała w opisie zdarzenia - w 2022 r. sama wychowuje Pani małoletnie dziecko, które mieszka z Panią i Pani sprawuje nad nim wyłączną pieczę, uznać należy, że przysługuje Pani ulga prorodzinna na małoletnie dziecko, wynikająca z art. 27f ust. 1 ustawy o podatku . Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Dani melduj się i dawaj znac. Właśnie ostanio tak myslalam o Tobie a tu niespodzianka. Moja Mloda dobrze. Jak na razie zdrowa, balam sie ze bedzie problem z mową, bo do drugiego roku zycia prawie nie mowila. Teraz nawija jak szalona. Fajnie jest z nią. Ja pracuje, mloda zlobek i nie wiem kiedy ten czas zleciał. Dopiero się urodzila. Dziewczyny sorki, za ten spam. Ja mam mloda z ivf. Miałam 9 zarodków, efekt jedno dziecko. Urodzilam majac 39 lat. Starania poważne z lekarzami zaczelismy jak mialam 33 lata. Powodzenia. Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 października 2020, 15:35 Dani, natalia_nyk lubią tę wiadomość Postów: 1815 3210 Melduje sie ze u mnie dobrze, jestem w siódmym tygodniu , bez żadnych komplikacji na razie Ale jutro ide na pierwsze USG i sie cykam.... Dam znac . Ana Twoja historia tez daje nadzieje, bo pare ładnych lat sie staraliście tez... Ale w końcu sie udało. Super, ze młoda zdrowa, to najważniejsze. Ciekawe, ze czas tak szybko zleciał Wam od narodzin. Dużo zdrowia dla Was! Caluje mocno Miasa, aszencja, Liuliu79, sandzu lubią tę wiadomość Eden, urodzona , 3270 kg szczescia ❤️ Pierwsza IUI *6tc 8. 2017 Druga IUI Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna 4. 2018 start druga IVF 8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna 1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy 2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc Transfer Crio, ciaza biochemiczna Ciaza naturalna, naturalny cud siódmy tydzień, jest serduszko ♥️ Dani wrote: Melduje sie ze u mnie dobrze, jestem w siódmym tygodniu , bez żadnych komplikacji na razie Ale jutro ide na pierwsze USG i sie cykam.... Dam znac . Ana Twoja historia tez daje nadzieje, bo pare ładnych lat sie staraliście tez... Ale w końcu sie udało. Super, ze młoda zdrowa, to najważniejsze. Ciekawe, ze czas tak szybko zleciał Wam od narodzin. Dużo zdrowia dla Was! Caluje mocno Dani widzialam post, ze jest wszystko dobrze po usg. ❤️❤️. Podglądam i mocno trzymam kciuki. 🤞🤞 Postów: 2017 1076 Dani - strasznie Ci kibicuję. Powodzenia Kochana! Dani lubi tę wiadomość „Trudności, z którymi zmagasz się dzisiaj, przechodzą w siłę, której potrzebujesz na jutro. Tylko się nie poddawaj !” 😇 r. ❤ r. - witaj mój Cudzie❤️ Postów: 348 318 Cos mnie tkneło zeby wejsc. Dani graaaaaaaaaaaaaaatulacje Mam nadzieje, ze wszystko dobrze. Dani lubi tę wiadomość Na gorze róże na dole fiolki a my sie trykamy jak dwa poznańskie koziołki. Postów: 1815 3210 Ooo cześć Aszencja! Tak na ta chwile wszystko dobrze , miałam dwa razy USG i maluszek pięknie rośnie i serduszko pięknie bije Jak zobaczyłam tykajace serduszko na pierwszym USG i male nozki i glowke na drugim USG to lzy w oczach ze wzruszenia 1 grudnia mam pierwsze badanie prenatalne, test Pappa i USG przeziornosci karkowej. Trzymajcie kciuki kochane, mam nadzieje ze wszystko będzie dobrze....Czlowiek ma swoje lata i w moim wieku ryzyko jest dużo wyższe... Czasem nadal mi trudno uwierzyć ze to nie dzieje naprawdę Choc nudności trzymające od rana do wieczora i ciągła senność o tym przypominają , hehehe. Aszencja a co u Ciebie, kochana? I co u Ciebie, Hekate? Usciski! ana167 lubi tę wiadomość Eden, urodzona , 3270 kg szczescia ❤️ Pierwsza IUI *6tc 8. 2017 Druga IUI Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna 4. 2018 start druga IVF 8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna 1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy 2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc Transfer Crio, ciaza biochemiczna Ciaza naturalna, naturalny cud siódmy tydzień, jest serduszko ♥️ Postów: 2017 1076 Cześć U mnie słaby posiew z szyjki, więc się leczę. HSG siłą rzeczy przełożone. Poza tym @ mnie zaskoczyła w tym cyklu i przyszła 5 dni wcześniej 😪 Niestety stoję w miejscu... Dani - trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze✊ ✊ ✊ Dani lubi tę wiadomość „Trudności, z którymi zmagasz się dzisiaj, przechodzą w siłę, której potrzebujesz na jutro. Tylko się nie poddawaj !” 😇 r. ❤ r. - witaj mój Cudzie❤️ Postów: 348 318 Dani suuuuuper U mnie do przodu, w końcu pracuje w szpitalu na oddziale psychiatrycznym czyli moje marzenie zawodowe się spełniło. Prywatnie też ok. Ale ten czas leci... Trzymam kciuki 🌷 Dani lubi tę wiadomość Na gorze róże na dole fiolki a my sie trykamy jak dwa poznańskie koziołki. aszencja wrote: Dani suuuuuper U mnie do przodu, w końcu pracuje w szpitalu na oddziale psychiatrycznym czyli moje marzenie zawodowe się spełniło. Prywatnie też ok. Ale ten czas leci... Trzymam kciuki 🌷 Aszencja witaj w klubie pracy w psychiatrii. Dani to czekamy na grudzień. aszencja, Dani lubią tę wiadomość Postów: 348 318 Ana hehe dzięki, chyba Teraz mam trochę wolnego, bo wiadomo jak to jest w publicznej służbie zdrowia z dogrzewaniem a raczej niedogrzewaniem. I już przeziębienie gotowe. Fajnie, że się udało wszystkim "starym" użytkowniczkom. Problem niepłodności i tak jest ogromny, w ciągu tych lat po mojej ciąży poznałam mase kobiet po IUI, invitro a jeszcze więcej takich gdzie są źle prowadzone. Tragedia co się z tym dzieje w Pl. Tyle lat minęło a lepiej nie jest. Na gorze róże na dole fiolki a my sie trykamy jak dwa poznańskie koziołki. Postów: 1815 3210 O wow, Wy obie Aszencja i Ana pracujecie w psychiatrii? Jakos zapomniałam o tym. Szacunek. Ja psycholog jestem z wykształcenia, ale w zawodzie nie pracuje. Obecnie na uniwersytecie w kraju w którym mieszkam. Mam dobre wieści, wczoraj miałam to USG pierwsze prenatalne, z badaniem przezorności karkowej, i wszystko wyglada dobrze. Maluszek urósł do 5 cm 16 mm , ma wszystkie ręce i nogi, serduszko ładnie bije, a falka na karku wiec w normie, dobry wynik. Ze względu na sam mój wiek , ryzyko downa mi wyliczyli na 1:50...Ale po tym badaniu ryzyko spadło do 1: 400 wiec spoko. Dziś oddalam krew na test Pappa. Na razie wiec wszystko ok Eden, urodzona , 3270 kg szczescia ❤️ Pierwsza IUI *6tc 8. 2017 Druga IUI Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna 4. 2018 start druga IVF 8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna 1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy 2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc Transfer Crio, ciaza biochemiczna Ciaza naturalna, naturalny cud siódmy tydzień, jest serduszko ♥️ Postów: 1815 3210 Hekate42 wrote: Cześć U mnie słaby posiew z szyjki, więc się leczę. HSG siłą rzeczy przełożone. Poza tym @ mnie zaskoczyła w tym cyklu i przyszła 5 dni wcześniej 😪 Niestety stoję w miejscu... Dani - trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze✊ ✊ ✊ To kciukam za szybki powrót do zdrowia! I żeby HSG w kolejnym cyklu juz nie udało. Eden, urodzona , 3270 kg szczescia ❤️ Pierwsza IUI *6tc 8. 2017 Druga IUI Pierwsze IVF, ciaza biochemiczna 4. 2018 start druga IVF 8. 2018 Dlugi protokol IVF, ciaza biochemiczna 1. 2019 Kolejna procedura, nowa klinika. Transfer swiezy 2. 2019 Ciaza naturalna, *5tc Transfer Crio, ciaza biochemiczna Ciaza naturalna, naturalny cud siódmy tydzień, jest serduszko ♥️ Postów: 90 91 Witam, jestem nowa na portalu i to mój pierwszy post. Za 2 miesiące kończę 35lat, więc pozwolę sobie napisać w tym wątku. Jesteśmy 7 lat po ślubie, cały czas bez antykoncepcji. Nie mamy ani jednego dziecka ani nigdy nie zaszłam w ciążę; od 2,5 roku leczę się tak konkretniej. Co za mną? HSG, histeroskopia, laparoskopia. Co mi wykryto? Endometriozę, mutację MTHFR, p. przeciwj. ANA, za wysoką homocysteinę i prolaktynę po MTC. Inne dolegliwości: nietolerancje pokarmowe, niska waga, objaw Raynauda. Mąż ma badania ogólnie dobre. Pozdrawiam wszystkie starające się 35+ i z całego serca życzę upragnionego dzidziusia Ja: 36l Mąż: 37l Starania od ok. 8 lat Endometrioza, nietolerancje pokarmowe, mutacja MTHFR, niedowaga, objaw Raynauda, PPJ ANA, hiperprolaktynemia czynnościowa, przewlekły stan zapalny endometrium Marzenie: 4 dzieci Postów: 137 382 To i ja się melduję , 38 lat - pierwsza ciąża poroniona prawie 9 lat temu. Mój były mąż nie chciał próbować więcej. Od ponad 3 lat z obecnym narzeczonym staraliśmy się o dzidziusia a od 2,5 roku z pomocą lekarzy. pierwszy transfer zarodka zakończony ciążą - właśnie czekam na wizytę u lekarza mamy jeszcze 6 mroziaczków. Liuliu79, Dani, AnkaStaranka, Magdalena 😀 lubią tę wiadomość Jot Autorytet Postów: 588 1297 Dani !!! Ale super wiadomość! gratuluję z całego serca !! moja pociecha ma już 4,5 roku !. Ściskam starą i nową ekipę ! ana167, Dani lubią tę wiadomość Jot "life is like riding a bicycle to keep your balance you must keep moving" Jestem niewyspaną ale jakże szczęśliwą Mamą Postów: 64 75 Witam Zycze wszystkiego dobrego w Nowym Roku Dani gratulacje Ja 37 tydz ciazy po 2 probie ivf i 7 latach staran Jest juz ciezko ale damy rade Dziewczyny nie poddawajcie sie bo warto Dani lubi tę wiadomość Liuliu79 Postów: 1084 539 Dani wrote: Melduje sie ze u mnie dobrze, jestem w siódmym tygodniu , bez żadnych komplikacji na razie Ale jutro ide na pierwsze USG i sie cykam.... Dam znac . Ana Twoja historia tez daje nadzieje, bo pare ładnych lat sie staraliście tez... Ale w końcu sie udało. Super, ze młoda zdrowa, to najważniejsze. Ciekawe, ze czas tak szybko zleciał Wam od narodzin. Dużo zdrowia dla Was! Caluje mocno Hej Dani, trochę Cię kojarzę, bo podczytuję te wszystkie wątki, sama się mało udzielając. Jeśli dobrze pamiętam, to powinnaś już być po 40 tce? Strasznie gratuluje tak przy okazji i dajesz nadzieję, bo mnie 42 w styczniu stuknie. Zapytam, jeśli można - czy swojej historii starań miałaś epizod ze stymulacją łączoną letrozol plus clo? Zresztą to pytanie do wszystkich dziewczyn, może któraś coś wie? Albo taki przypadek - pęcherzyk który wygląda jakby był jeden w drugim 😱 Dodatkowo efekt po zwiększeniu dawki letrozolu odwrotny, zamiast większą ilość pęcherzyków to jakby zblokowało się wszystko. Czy któraś z Was miała/słyszała o czymś podobnym? Lekarze mnie oczywiście odsyłają z kwitkiem tłumacząc, że to przez złej jakości komórki jajowe. Dani, Ty jesteś też doświadczoną już, bo chyba wiele lat starań? Czy Tobie też wciskają na każdym kroku, jak tylko wystąpi jakiś nie książkowy przypadek, że to wina słabych komórek? Stale słyszę tylko o słabych komórkach jajowych... Ostatnio z przypadku wyszło że mam przewlekły stan zapalny endometrium. Przy histeroskopii wyszła przegroda macicy, którą usunięto...może to było przyczyną niepowodzeń, ale ja i tak słyszałam o komórkach w kółko. Teraz pokichało się z pęcherzykami, które bez stymulacji rosły same. Jedynie nie pękały, więc dostawałam ovitrelle. Brałam letrozol, żeby było więcej pęcherzyków, bo amh mam ładne, ponad 2. To przy małej dawce rosły sobie 2 pęcherzyki, jak zwiększyliśmy na 2 tabletki dziennie to się zblokowało jakby. Oczywiście usłyszałam, że to przez złej jakości komórki jajowe... No szlag mnie trafi chyba na Twoim przypadku widać, że jednak iv to nie jest jedyna nadzieja, po kilku próbach wyszło naturalnie?? Masz jakiś pomysł, co pomogło? Postów: 117 91 Cześć Dziewczyny przyjmijcie mnie do wątku? Liuliu79 lubi tę wiadomość Postów: 669 910 Cześć dziewczyny, Mogłabym prosić Was o pomoc? 😥🙏♥️ Kiepskie nasienie IO Mutacje mthfr hetero 4 lata starań 2018 IUI 😥 IVF biochemiczna 😥 Próbujemy dalej naturalnie ♥️ Klinika Medart Poznań 🤞🍀 Postów: 130 45 TęczowyMiś wrote: Cześć Dziewczyny przyjmijcie mnie do wątku? Witaj TęczowyMiś opowiedz coś o sobie. 35 l. starania od grudnia 2017 r., ja: AMH 2,61, niedoczynność tarczycy (letrox), hiperprolaktynemia czynnościowa, mutacje mthfr(hetero) i pai-1 (homo), KIR haplotyp AA, laparoskopia luty 2020r.,: endometrioza, adenomioza, jajowody drożne, on: morfologia 10%, HLA-C C2C2 r. punkcja 11 komórek --> 7 ❄️ III transfer wspomagany accofilem, atosibanem. AH, embryo glue i jest ❤️ Zainteresują Cię również: Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡ "Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" - o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. CZYTAJ WIĘCEJ 11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”. CZYTAJ WIĘCEJ Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie. Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY Forum: Oczekując na dziecko Doświadczone kobitki, ile miesięcy (cykli) potrzebne było Wam, aby zaskoczyć????????? Może obliczymy z tego jakąś średnią??????? RODZICEOczekując na dzieckoAnkieta: ile staraliście się o dziecko? Angina u dwulatka Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –... Czytaj dalej → Skubanie paznokci – Co robić, gdy dziecko skubie paznokcie? Może wy macie jakieś pomysły, Zuzanka od jakiegoś czasu namiętnie skubie paznokcie, kiedyś walczyłam z brudem za nimi i obcinaniem ich, a teraz boję się że niedługo zaczną jej wrastać,... Czytaj dalej → Mozarella w ciąży Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji. Czytaj dalej → Czy leczyć hemoroidy przed porodem? Po pierwszej ciąży, a bardziej porodzie pojawiły się u mnie hemoroidy, które się po jakimś czasie wchłonęły. Niestety teraz pojawiły się znowu. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie wiem,... Czytaj dalej → Ile kosztuje żłobek? Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko... Czytaj dalej → Pytanie do stosujących zastrzyki CLEXANE w ciąży Dziewczyny mam pytanie wynikające z niepokoju o clexane w ciąży. Biorąc od początku ciąży zastrzyki Clexane w brzuch od razu zapowiedziano mi, że będą oprócz bolesności, wylewy podskórne, sińce, zrosty... Czytaj dalej → Mam synka w wieku 16 m-cy. Budzi się w nocy o stałej porze i nie może zasnąć. Mój syn budzi się zawsze o 2 lub 3 w nocy i mimo podania butelki z piciem i wzięcia do łóżka zasypia dopiero po ok. 2 godzinach. Wcześniej dostawał w... Czytaj dalej → Dziewczyny po cc – dreny Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała... Czytaj dalej → Meskie imie miedzynarodowe. Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to... Czytaj dalej → Czy to możliwe, że w 15 tygodniu ciąży?? Dziewczyny!!! Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wczoraj wieczór przed kąpielą zauważyłam przezroczystą kropelkę na piersi, ale niezbyt się nią przejełam. Po kapieli lekko ucisnęłam tą pierś i... Czytaj dalej → Jaką maść na suche miejsca od skazy białkowej? Dziewczyny, których dzieci mają skazę białkową, może polecicie jakąś skuteczną maść bez recepty na suche placki, które pojawiają się na skórze dziecka od skazy białkowej? Czym skutecznie to można zlikwidować? Czytaj dalej → Śpi albo płacze – normalne? Juz sama nie wiem co mam myśleć. Mój synek ma dokładnie 5 tygodni. A mój problem jest taki, że jak mały nie śpi, to płacze. Nie mogę nawiązać z nim... Czytaj dalej → Wielotorbielowatość nerek W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać... Czytaj dalej → Ruchome kolano Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche... Czytaj dalej → Mama to ktoś, kto trwa przy dziecku niezależnie od tego, co przyniesie los. To ktoś, kto potrafi łączyć obowiązki rodzinne i zawodowe - czasem takie, które wydają się niemożliwe do połączenia. To ktoś, kto w trudnej sytuacji potrafi znaleźć drogę wyjścia, a przynajmniej walczy do końca, żeby tę drogę odszukać. Dlatego to właśnie matkom i ich sile poświęcamy nasz cykl artykułów pod hasłem "Mamy moc". Masz historię, którą chcesz się podzielić? Wyślij ją na adres: edziecko@ Dąbek: Czy długo staraliście się o dziecko?Zdecydowanie nie. Zaszłam w ciążę niedługo po tym, jak uznaliśmy, że jesteśmy gotowi na przebiegała ciąża?W ciążę zaszłam na początku września 2015. Już na samym początku, w drugim miesiącu, pojawiły się komplikacje. Zrobił mi się wielki krwiak, przez co łożysko nie rozwijało się prawidłowo. Lekarz prowadzący nie dawał dużych szans na jej utrzymanie. Jednak, gdy okazało się, że płód rozwija prawidłowo, obie z doktor odetchnęłyśmy z zatem dowiedzieliście się, że synek jest chory?Kiedy poszliśmy z mężem na usg połówkowe w 21 tygodniu ciąży. Usłyszeliśmy diagnozę – dziecko ma hipotrofię, czyli nie rośnie prawidłowo i nie ma szans, żeby przeżyło ze względu na złe przepływy brzuszne. To był dla nas ogromny szok. Pojechaliśmy na badanie, żeby poznać płeć dziecka, a usłyszeliśmy, że płód jest uszkodzony. Co na to inni lekarze? Mówili, że ciąża powinna zostać poddana terminacji, czyli zakończeniu. Jednak wtedy w Polsce można to było zrobić zgodnie z prawem do 19 tygodnia ciąży, a ja byłam w 21. Zaczęliśmy szukać specjalistów od leczenia hipotrofii. Niestety, inni lekarze potwierdzili diagnozę. Stanęliśmy z mężem przed wyborem – mogliśmy przerwać ciążę za granicą lub czekać, aż dziecko umrze w brzuchu. Wybraliśmy tę drugą wiadomo, co było przyczyną hipotrofii?Prawdopodobnie krwiak, który pojawił się na początku ciąży, przyczynił się do nieprawidłowego zagnieżdżenia łożyska i złych przepływów. Ale to tylko jedna z hipotez. Przyczyn mogło być bardzo wiele i właściwie niemożliwe jest określenie tej czułaś, gdy dowiedziałaś się o diagnozie?Na początku nie mogłam w to uwierzyć. Gdy rozmawiałam o tym z rodziną lub przyjaciółmi, czułam się jakbym opowiadała czyjąś historię. Rozpacz pojawiła się później, gdy musiałam jeździć co kilka dni na usg, aby sprawdzić, czy dziecko jeszcze żyje. Noszenie martwego płodu przez kilka dni jest bardzo niebezpieczne dla kobiety, dlatego nie dało się tego uniknąć. Pamiętam, że moja doktor prowadząca otoczyła mnie opieką i starała się dać mi jak największe wsparcie. Gdy robiła mi usg, zasłaniała monitor i wyłączała dźwięk, żeby chociaż trochę mi to ułatwić. Trwało to osiem jak z tym wszystkim radził sobie Maciek, twój mąż?Mąż był dla mnie największym wsparciem. Cały czas był przy mnie. Wziął na siebie wszystkie obowiązki i stawał na głowie, żebyśmy mieli namiastkę normalności w domu. Jesteśmy razem 16 lat i myślę, że to co przeżyliśmy, połączyło nas do końca życia. Mieliśmy też ogromne wsparcie bliskich. Podjęliśmy decyzję, że będziemy otwarcie rozmawiać z ludźmi o naszej sytuacji. Wszyscy starali się nas wspierać, być przy nas. Gdy zaczęliśmy mówić wprost o tym, co nas spotkało okazało się, że wiele osób z naszego środowiska doświadczyło różnych trudności związanych z macierzyństwem. Wcześniej nie chcieli o tym mówić, bo to ciągle temat że trochę mnie to zszokowało. Okazało się, że w ponad połowie rodzin naszych znajomych i najbliższych pojawił się temat poronień lub urodzenia martwego dziecka. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że poronienie lub śmierć dziecka w łonie matki lub tuż po porodzie to coś, co towarzyszy wielu z nas. Tylko niestety nikt o tym nie mówi, nie uprzedza młodych kobiet, że tak to wygląda. Ale to oddzielny synek urodził się i nie było do końca tak, jak powiedzieli lekarze. Okazało się, że jest dla niego szansa. Żył dłużej niż 24 tygodnia ciąży masa synka wynosiła zaledwie ok. 350 gramów. W 29 tygodniu ciąży trafiłam na usg w przychodni przyszpitalnej na warszawskich Bielanach, do prof. dr hab. n. med. Marzeny Dębskiej. Wtedy okazało się, że syn zaczął przybierać na wadze. W ciągu dwóch tygodni podwoił masę do 690 gramów. Lekarze nie do końca wiedzieli, jak to możliwe. Ale bez wątpienia to był cud. Pamiętam, że wiadomość o naszym synku dotarła do pracowników innych oddziałów szpitala bielańskiego. Do mojej siostry zadzwoniła mama jej kolegi, która pracuje w tym szpitalu jako pielęgniarka i opowiadała, że słyszała, że zdarzył się cud i pytała, czy chodzi o mnie. Gdy wróciliśmy za kilka dni na ponownie usg u prof. Dębskiej, to pielęgniarka, która nas rejestrowała i przeglądała nasze badania i powiedziała, żebyśmy się nie martwili, bo kilka dni temu mieli niezwykłą historię chłopca, który miał umrzeć w brzuchu mamy, a nagle zaczął rosnąć. To była nasza działo się dalej?Po tym badaniu lekarze ze szpitala bielańskiego zaczęli mnie namawiać na przyjęcie na oddział. Oczywiście nadal nikt nie dawał nam zbyt dużych szans na przeżycie dziecka, ale pojawiła się iskierka nadziei. Dwa dni później leżałam już na patologii na Bielanach. W planach było pozostanie tam na co najmniej 8 tygodni. Niestety, po trzech dniach zapisy ktg były niepokojące. W trosce o życie dziecka i moje prof. Dębski (ówczesny dyrektor oddziału) podjął decyzję o przewiezienie mnie do szpitala przy ul. Karowej. Mają tam jeden z najlepszych oddziałów neonatologii w pod opiekę dobrych specjalistów. Byłaś trochę spokojniejsza?Wręcz przeciwnie. Przyjęto mnie na oddział patologii ciąży na Karowej i to były jedne z najcięższych chwil w moim życiu. Na oddziale brakowało miejsc, spędziłam kilka godzin na korytarzu podpięta non stop pod ktg. Wieczorem przeniesiono mnie do sali na dostawkę. Zapisy ktg były coraz gorsze. Co 20 minut wpadali do sali lekarze i położne, gotowe w każdym momencie rozpocząć cesarkę. O czwartej rano lekarze podjęli decyzję, że nie mogą dłużej czekać. W biegu przewieziono mnie z łóżkiem na salę operacyjną. Położne biegły przy mnie i mnie rozbierały, przygotowywały do operacji. Każda minuta była ważna. Miałam 30 sekund żeby zadzwonić do męża. Kilka minut później urodził się Aleksander. W 30 tygodniu ciąży ważył 760 gramów. Pamiętasz poród?Sam poród pamiętam jak przez mgłę. Był dość skomplikowany, dostałam silne środki znieczulające i usypiające. Ale do końca życia nie zapomnę uczucia, gdy położyli synka przy mojej twarzy na kilka sekund. Przez resztę jego krótkiego życia mogłam przytulić go jeszcze tylko dwa się w pustej sali pooperacyjnej na oddziale ginekologii. Byłam tak przerażona, że bałam się zapytać, czy mój syn przeżył. Nikt nic nie mówił. Byłam jak sparaliżowana. Na szczęście pielęgniarka na chwilę wpuściła do sali mojego męża, który powiedział mi, że jest w porządku. Aleksander został od razu przewieziony na oddział neonatologii. Został umieszczony w były rokowania?Synek spędził w inkubatorze 22 dni. Byliśmy przy nim z mężem non stop, z wyłączeniem nocy. Non stop mówiliśmy do niego przez uchylone okienko inkubatora, dotykaliśmy nóżek, śpiewaliśmy… i to było w zasadzie wszystko, co mogliśmy zrobić. Mi udało się dwa razy uprosić pielęgniarkę, żeby móc wziąć Aleksandra na tzw. kangurowanie (pierwszy kontakt noworodka z matką, tzw. skóra do skóry), a mężowi jeden raz. Pamiętam, że przez te trzy tygodnie byliśmy sparaliżowani ze strachu. Liczyliśmy każdy gram, który Aleksander przybierał na masie. W 22 dniu otrzymaliśmy telefon z informacją, że Aleksander jest najlepiej rokującym pacjentem i dlatego zostaje przeniesiony na oddział patologii jakieś dobre bardzo się wtedy ucieszyliśmy. Popędziliśmy do szpitala. Położna wdrożyła nas w zasady panujące na nowym oddziale – można kangurować dziecko do woli, trzeba je samemu przewijać, dziecko mogą odwiedzać najbliżsi, np. dziadkowie. Byłam szczęśliwa, że wreszcie będę mogła zaopiekować się własnym dzieckiem. Kiedy Aleksandrowi się pogorszyło?Tego dnia Aleksander był wyjątkowo niespokojny i cały dzień płakał, co się wcześniej nie zdarzało. Byłam strasznie zdenerwowana i chyba przeczuwałam, że coś jest nie tak. Tak jak codziennie, czuwaliśmy przy inkubatorze do godziny 20 i wróciliśmy do domu. Około godz. 23 odebrałam telefon ze szpitala, że stan Aleksandra bardzo się pogorszył. Po 15 minutach byliśmy już w szpitalu – Aleksander był z powrotem na oiomie, niestety jako najcięższy przypadek. Badanie usg wykazało, że doszło do perforacji jelit i nie ma szans, żeby to przeżył. Wezwano karetkę, przewieziono go do Instytutu Matki i Dziecka, gdzie wykonano operację. Niestety to nie pomogło i nasz syn zmarł po kilku zaznaczyć, że zarówno w szpitalu bielańskim jak i na Karowej spotkaliśmy się z pełnym profesjonalizmem lekarzy i pielęgniarek. Dali nam mnóstwo wsparcia, zrozumienia, odpowiadali na wszystkie nasze pytania. Brak zgody na częstsze kangurowanie czy leżenie na korytarzu wynikało ze zbyt dużej liczby pacjentów, a nie złej woli udało ci się poradzić sobie z tą bolesną stratą?Najbardziej pomogła mi Agnieszka, psycholożka z hospicjum dla dzieci przy ul. Agatowej. Jest specjalistą od tzw. wczesnej straty. Przez kilka miesięcy po śmierci synka uważałam, że sobie radzę. Dopiero rozmowy i pomoc psychologa uświadomiła mi, że zakopałam to głęboko i trochę postanowiliście ponownie spróbować powiększyć rodzinę. Kiedy byłaś gotowa na zajście w kolejną ciążę?Lekarze kazali odczekać nam rok i mogliśmy ponownie starać się o dziecko. Mi się tak spieszyło, że już po ośmiu miesiącach bardzo chciałam znowu być w ciąży. Myślałam, że im szybciej, tym lepiej. Tylko to się wtedy dla mnie liczyło. Moje życie kręciło się wokół cyklu menstruacyjnego. Chciałam tak bardzo zajść w ciążę, że nie mogłam. Chyba sama sobie zrobiłam jakąś blokadę w głowie. Nasze starania trwały ponad dwa lata. Po ponad dwóch latach urodziłam zdrowego i ślicznego Julka. Czy gdy zaszłaś w drugą ciążę bałaś się, że sytuacja się powtórzy?W zasadzie nie było dnia, żebym o tym nie myślała. Bałam się każdego badania, najbardziej usg połówkowego. I chociaż lekarze zapewniali, że wszystko jest w porządku, to strach nie minął aż do momentu narodzin. Strach udzielił się również mojej pani doktor, która prowadziła też pierwszą ciążę. Przez 9 miesięcy miałam praktycznie tylko leżeć. Miałam zakaz pracy, podróży (nawet takich kilkadziesiąt kilometrów), wychodzenia z psem, gotowania, uprawiania poczułaś, gdy się urodził? Ile lat ma teraz Julek?Chyba najpierw poczułam ulgę, że się udało, a dopiero potem było przeogromne szczęście. Julek ma teraz półtora najbardziej pomogło ci po stracie dziecka?Najbardziej pomogło mi wsparcie męża. Chociaż znalazł się w tej samej sytuacji i potrzebował takiej samej pomocy jak ja, to wziął wszystko na swoje barki. Swoje troski i potrzeby odłożył na bok. Drugą osobą bez której nie dałabym rady, jest psycholog z hospicjum. Rozmowy z nią dały mi siłę. Zrozumiałam, że skoro dałam radę podnieść się po czymś takim, to przetrwam wszystko. Chyba nic gorszego już nie może mi się przydarzyć. Moja siostra, rodzice, teściowie, przyjaciele – bez nich też byłoby mi znaczniej trudniej. Jestem im wszystkim mega wdzięczna, że wspierali mnie przez długie miesiące. Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 5 0 Monini a ile czasu staraliście się o dziecko? Jeśli można wiedzieć. Mąż brał jakieś suplementy? . Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2020, 22:30 Postów: 6484 2834 Nuch2 wrote: Hej dziewczyny, ile Wasi partnerzy czekali na wynik badania dna plemnikow? 3 dni 3 rok starań. A 👱‍♀️ • AMH 1,26 --> 1,98 ✔️ • MTHFR HOMO ❌ • PAI HETERO ❌ • Jajowody drożne .✔️ • Insulinooporność- homa 6,20 ❌-> 4,83 ❌ _________________ STARANIA ZAWIESZONE Maj 🩹❣ Postów: 1410 989 Nuch2 wrote: Hej dziewczyny, ile Wasi partnerzy czekali na wynik badania dna plemnikow? 4 dni robocze. ona: schorzenia reumatoidalne, p/c p-plemnikowe 1:10, hiperprolakt. czynnościowa, MTHFR A1298C - homo, PAI 4G/5G - hetero, KIR Bx, brak: 2DS2, 2DS3, HLA-C - C1, IL 10 poniżej normy, IL 4 w dolnych granicach normy, po szczepieniach limfocytami Męża musi mieć plan działania, inaczej wpada w depresję, póki ma plan - ma siłę walczyć dalej; on: p/c p-plemnikowe 1:100, obniżone parametry nasienia, hipogonadyzm hipogonadotropowy, CTFR: F508del - hetero, HLA-C - C1/C2; leniwiec, przyparty do muru - walczy; 1. ICSI - nieudane; 2. PICSI: Malineczka jest po drugiej stronie brzuszka Postów: 80 27 MARTAA wrote: Monini a ile czasu staraliście się o dziecko? Jeśli można wiedzieć. Mąż brał jakieś suplementy? MARTAA, staraliśmy się od maja, w grudniu zobaczyłam na teście dwie kreski. Teraz moje Szczęście ma 10 miesięcy. Pierwsze badania nasienia mąż wykonał jeszcze przed staraniami (wnętrostwo w dzieciństwie), żeby sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Niestety nie było dobrze. Po wizycie u androloga zaczął brać Profertil. Dodatkowo kazałam mu brać witaminę D (nie pamiętam czy coś jeszcze). Wyniki się pogorszyły (bardzo), tylko dna się poprawiło i morfologia wzrosła z 1% na 2%... Byłam przerażona, poszliśmy do lekarza, który powiedział, że takie wyniki to tylko in-vitro. Kazałam mężowi odstawić profertil i w kolejnym cyklu stał się cud. Moje wymodlone dwie kreski Bałam się bardzo, że dziecko może być chore ze względu na słabe nasienie męża,ale Maluch jest okazem zdrowia. Wyniki męża są opisane w wątku "drastyczne pogorszenie wyników..." Starania od Słabe nasienie męża Modlitwa o cud powtórka badań M. Cześć, szukam pomocy jak poprawić podwyższoną fragmentację DNA. U nas wyszła 27%. Ze złych parametrów jest także zbyt długie upłynnienie i lepkość, morfologia 2%. Reszta parametrów w normie. Mąż od lutego bierze suplementy i wyniki się poprawiły, tylko te co napisałam powyżej dalej złe (o dziwo wcześniej upłynnienie było dobre). Moje pytanie brzmi czy możecie coś doradzić na DFI? Z góry dziękuję za odpowiedź . Zaraz przeczytam te 30 stron wątku to może sama natrafię choć w części na odpowiedź. Nuch2 wrote: Hej dziewczyny, ile Wasi partnerzy czekali na wynik badania dna plemnikow? My czekaliśmy 10 dni. Postów: 1056 1400 Makino wrote: Cześć, szukam pomocy jak poprawić podwyższoną fragmentację DNA. U nas wyszła 27%. Ze złych parametrów jest także zbyt długie upłynnienie i lepkość, morfologia 2%. Reszta parametrów w normie. Mąż od lutego bierze suplementy i wyniki się poprawiły, tylko te co napisałam powyżej dalej złe (o dziwo wcześniej upłynnienie było dobre). Moje pytanie brzmi czy możecie coś doradzić na DFI? Z góry dziękuję za odpowiedź . Zaraz przeczytam te 30 stron wątku to może sama natrafię choć w części na odpowiedź. My staramy się poprawić fragmentację od 3 lat, bez skutku niestety... Walczymy z invitro póki co pierwsza procedura za nami, teraz podchodzimy do drugiej. Stosowaliśmy wszystkie suplementy, akupunkturę, różne mieszanki ziołowe i Bóg wie co jeszcze .... Postów: 42 15 Hej dziewczyny. Mam w końcu pełne wyniki meza: On: 36 lat Frangmentacja: Prawidlowa struktura chromatyny DNA:66%, DFI: 31%, HDS: 3% Morfologia: Klasa I: 0% Klasa II: 0% Klasa III: 6% Klasa IV: 94% Koncetracja plemnikow: 6,3 mln / ml Ruch postępowy: 16% Ruch calkowity: 20% Brak ruch: 80% HBA: 46% Ona: 35 lat, AMH: 0,83. Jakie suplementy polecacie dla meza? I czy tak naprawdę mamy jakieś szanse? Malica wrote: My staramy się poprawić fragmentację od 3 lat, bez skutku niestety... Walczymy z invitro póki co pierwsza procedura za nami, teraz podchodzimy do drugiej. Stosowaliśmy wszystkie suplementy, akupunkturę, różne mieszanki ziołowe i Bóg wie co jeszcze .... A jakie DFI macie? Mnie pociesza to, że jeden cud mam, spróbujemy zawalczyć. Powodzenia w drugiej procedurze! Cześć dziewczyny , Czy z wynikami mojego męża ( jak w stopce) jest szansa na udana inseminacje ? Postów: 1240 3360 Dziewuchy, mamy wyniki nasienia i fragmentacje DNA wynoszącą 20 %, pozostałe parametry w normie. Jestem po dwóch wczesnych poronieniach, myślę czy ta fragmentacja też mogła mieć wpływ? Jak poprawiałyscie wyniki nasienia? FET-> Mamy naszego Maluszka ❤️ Postów: 164 37 Dziewczyny jak Zwiększyć u męża koncentracje plemników? Postów: 53 36 W czerwcu partner miał robione badanie nasienia Liczba plemników w 1 ml ≥ mln/ml Liczba plemników w ejakulacie ≥ mln Suma plemników o ruchu postępowym 17 ≥ 32 % Morfologia 1%. Lekarz w klinice stwierdził, że wyniki nie są złe. Zalecił wykonać fragmentację DNA i test wiązania z hialuronianem. Test wiązania z hialuronianem wynosi 82% (czyli dolne granice normy). Ale dziś odebraliśmy wyniki fragmentacji DNA plemników i niestety aż 28%. Partner ma też problem z wysoką prolaktyną i niskim testosteronem. Czeka nas wizyta u androloga. Załamana jestem wynikiem fragmentacji DNA. Jakie suplementy stosować na poprawę fragmentacji i czy jest szansa na poprawę? Od około roku partner brał fertilmen plus, ale ostatnie 4 miesiące niesystematycznie. Postów: 235 280 Leoncja wrote: W czerwcu partner miał robione badanie nasienia Liczba plemników w 1 ml ≥ mln/ml Liczba plemników w ejakulacie ≥ mln Suma plemników o ruchu postępowym 17 ≥ 32 % Morfologia 1%. Lekarz w klinice stwierdził, że wyniki nie są złe. Zalecił wykonać fragmentację DNA i test wiązania z hialuronianem. Test wiązania z hialuronianem wynosi 82% (czyli dolne granice normy). Ale dziś odebraliśmy wyniki fragmentacji DNA plemników i niestety aż 28%. Partner ma też problem z wysoką prolaktyną i niskim testosteronem. Czeka nas wizyta u androloga. Załamana jestem wynikiem fragmentacji DNA. Jakie suplementy stosować na poprawę fragmentacji i czy jest szansa na poprawę? Od około roku partner brał fertilmen plus, ale ostatnie 4 miesiące niesystematycznie. Antyoksydanty : duzo witaminy C i e, Warzywa zero alkoholu i papierosów 🧔🏻Czynnik męski/ wnętrostwo/ kryptozoospermia 👩‍🦰 AMH ok 2, reszta w normie *1 procedura pICSI/FAMSI z separacją. pickup- pobrano 10 kumulusow/6 MII/3 zaplodnione/ 0 zarodkow 😭 ******************************** **2 procedura pICSI/FAMSI z separacją+ aktywacja oocytow+ embryoGEN. pickup- pobrano 7 kumulusów/6MII/ mamy 4❄️❄️❄️❄️ ***************************** FET 1x ❄️ 3dpt : 37 mlU (pozostalosc po ovitrel) 6dpt: 25 mlU 10 dpt: 166 mlU 14dpt: 965 mlU 18dpt: 3593 mlU /20 dpt krwawienie jest pęcherzyk z ciałkiem żółtkowym 31dpt:❤️ Postów: 25 7 przede wszystkim zaleciłbym brać na testosteron i wyrównanie hormonów płciowych : aswhagandhe i fenugreek ( wyciąg z kozieradki ). Pomagają na zwiększnie testosteronu , kozieradka zwiększa również wolny testosteron. Oba pomagają na jakość nasienia, zmniejsza ashwagandha kortyzol. Biorę oba "ciurkiem" non stop cały rok. Postów: 7563 16756 Leoncja wrote: W czerwcu partner miał robione badanie nasienia Liczba plemników w 1 ml ≥ mln/ml Liczba plemników w ejakulacie ≥ mln Suma plemników o ruchu postępowym 17 ≥ 32 % Morfologia 1%. Lekarz w klinice stwierdził, że wyniki nie są złe. Zalecił wykonać fragmentację DNA i test wiązania z hialuronianem. Test wiązania z hialuronianem wynosi 82% (czyli dolne granice normy). Ale dziś odebraliśmy wyniki fragmentacji DNA plemników i niestety aż 28%. Partner ma też problem z wysoką prolaktyną i niskim testosteronem. Czeka nas wizyta u androloga. Załamana jestem wynikiem fragmentacji DNA. Jakie suplementy stosować na poprawę fragmentacji i czy jest szansa na poprawę? Od około roku partner brał fertilmen plus, ale ostatnie 4 miesiące niesystematycznie. Hej, u nas to wyglądało tak: lipiec 2020 - fragmentacja 28% listopad 2020 - fragmentacja 14% Przepis na dobre jajka (): - wit. c - 1000-2000 mg - selen - 100 uq - NAC - 600 mg - L-glutation - 100 mg - Koenzym Q10 - 100 mg - L-karnityna - 1000 mg - Kwas foliowy metylowany - 0,4 mg - L-arginina - 500 mg - wit. e - 800 IU - wit. D - 2000j Na deser: cynk, pyłek pszczeli, olej z czarnuszki i zakwas z buraków. Różnie, raz jedno, raz drugie. Plus: basen, trochę bjj, przewiewne gacie i okład z lodu na jajcach, gdy dużo siedzi lub gdy jest bardzo ciepło. Trzymam kciuki PozytywnaAna lubią tę wiadomość 7 cs - cb 25 cs - ⏸ 6t1d - jest ❤️! 12t3d - prenatalne 👧🏼 r. Detonacja! ❤️ Zes*am się, a nie dam się 💪 PozytywnaAna Przyjaciółka Postów: 118 38 szona wrote: Hej, u nas to wyglądało tak: lipiec 2020 - fragmentacja 28% listopad 2020 - fragmentacja 14% Przepis na dobre jajka (): - wit. c - 1000-2000 mg - selen - 100 uq - NAC - 600 mg - L-glutation - 100 mg - Koenzym Q10 - 100 mg - L-karnityna - 1000 mg - Kwas foliowy metylowany - 0,4 mg - L-arginina - 500 mg - wit. e - 800 IU - wit. D - 2000j Na deser: cynk, pyłek pszczeli, olej z czarnuszki i zakwas z buraków. Różnie, raz jedno, raz drugie. Plus: basen, trochę bjj, przewiewne gacie i okład z lodu na jajcach, gdy dużo siedzi lub gdy jest bardzo ciepło. Trzymam kciuki Gratuluję takiej poprawy! Postów: 2493 1935 szona wrote: Hej, u nas to wyglądało tak: lipiec 2020 - fragmentacja 28% listopad 2020 - fragmentacja 14% Przepis na dobre jajka (): - wit. c - 1000-2000 mg - selen - 100 uq - NAC - 600 mg - L-glutation - 100 mg - Koenzym Q10 - 100 mg - L-karnityna - 1000 mg - Kwas foliowy metylowany - 0,4 mg - L-arginina - 500 mg - wit. e - 800 IU - wit. D - 2000j Na deser: cynk, pyłek pszczeli, olej z czarnuszki i zakwas z buraków. Różnie, raz jedno, raz drugie. Plus: basen, trochę bjj, przewiewne gacie i okład z lodu na jajcach, gdy dużo siedzi lub gdy jest bardzo ciepło. Trzymam kciuki U Nas po podobnej kuracji (jeszcze kurkuma była, i 3 gotowe suple) spadła z 56 na 19% i jestem już w 9 miesiącu ciąży. Postów: 580 182 Meggi110818 wrote: U Nas po podobnej kuracji (jeszcze kurkuma była, i 3 gotowe suple) spadła z 56 na 19% i jestem już w 9 miesiącu ciąży. Ale super że wam się udało 🙂 kurcze ja jest w tym szczęśliwym cyklu ? Dajcie proszę radę ... Probowaliscie tylko w dni płodne czy po prostu nie zwracalyscie uwagi na to kiedy ? Bo ja już nie wiem jak lepiej eh .... Anulaa Wiek 30 lat Allo 0% po szczepieniach 54,5% Kir Bx brak najważnieszych kirów pierwszy cykl accofil Mąż 30 lat słaba ruchliwość przerwa później plan in vitro Zainteresują Cię również: 11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”. CZYTAJ WIĘCEJ Dieta Płodności w OvuFriend - jak otrzymać spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności? Brak śluzu płodnego, endometrioza, nieregularne cykle, a może PCOS? Dieta Płodności w OvuFriend to spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności dopasowane idealnie do Ciebie i Twoich dolegliwości! Sprawdź instrukcję krok po kroku, jak otrzymać Dietę Płodności i zwiększyć szanse na zajście w ciążę. CZYTAJ WIĘCEJ Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡ "Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" - o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY 1 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 5449 angel404 Zarejestrowany: 09-10-2013 13:25. Posty: 13 IP: 12 października 2013 23:52 | ID: 1028560 Witam jestem tu nowa chciała bym sie dowiedzieć a ile wy staraliście sie o maleństwo to mój dopiero 2 miesiąc wiem że to nie dużo bo wiem że może niektóre pary o wiele więcej czasu sie starali , i zastanawiam sie czy żle wpływa na zajście w ciąze bardzo duże pragnienie dziecka :-) 13 października 2013 10:52 | ID: 1028634 [*] [*] [*]

ile staraliście się o dziecko