Wmawiasz sobie, że nie podoba Ci się miejsce, w którym pracujesz, ludzie są nudni, a obowiązki bezsensu? To nie pomaga, a jedynie nasila Twoją niechęć do pracy. Co robić, aby znaleźć motywację do pracy? Zamiast wciąż się zadręczać i rozmyślać o tym, że nie masz siły pracować, podejmij odpowiednie kroki. Poszukaj innej pracy. Mnóstwo ludzi poznaje się w sieci. Każdy z nas ma znajomego, koleżankę, bliską osobę, która poznała kogoś przez internet. Wirtualna rzeczywistość to doskonałe miejsce, by zaprezentować się takim, jakim jest się naprawdę. Można tam poznać osobę, która w pełni to zaakceptuje. Nie mogę nikogo poznać - Shutterstock. ja lubię jeździć na poligony, PS'em nie pogardzę, lubię dobre kino ale lubię i się kobieco nosić, pomagać, udzielać się, mam wielu kumpli ale właśnie to ja nie mogę odnaleźć prawdziwego faceta, a nie wymagam Bóg wie czego: wierności, poczucie humoru i żeby mnie koleś po prostu kochał, ja mam tyle do zaoferowania. Kiedy już będziesz gotowa/gotowy, skorzystaj ze wsparcia naszego biura matrymonialnego. Znajdziemy dla Ciebie idealnego partnera/partnerkę. Poszukamy go razem! Przedstawimy Ci sylwetki osób najlepiej dopasowanych do twojego charakteru, osobowości, potrzeb i oczekiwań. Wspólnie znajdziemy dla Ciebie drogę do szczęścia w życiu osobistym. Zacznę od tego, że mam już 23 lata i nigdy nie miałam chłopaka. W gimnazjum jeden chciał ze mną chodzić, ale ja nie chciałam, bo podobał mi się ktoś inny. Jak poszliśmy do liceum, to miałam jeszcze dobry kontakt z tym chłopakiem, który mi się podobał, bo mieliśmy wspólną pasję. W liceum znalazł sobie dziewczynę, ale po Dlaczego nie mogę znaleźć pracy. Dlaczego nie mogę znaleźć pracy to pytanie, które zadajemy sobie, gdy okazuje się, że nasze poszukiwania roboty przeciągają się. Wydaje się, że wręcz przeciągają się w nieskończoność. Dotyczy to osób, które szukają np. stanowiska juniora w pracy w IT ( programista lub analityk ). . Jak śpiewał Jerzy Połomski: ,,Bo z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się czy dobrze jest czy może jest, może jest już źle”. Wiesz, ta piosenka właściwie nie ma płci, sam przyznaj – z nami też czasem nie jest lekko. Pod pancerzem twardziela kryjemy mnóstwo uczuć, które muszą gdzieś znaleźć ujście. Często nie chcemy ich pokazywać, bo wiesz, stereotypy, więc zamykamy się w sobie. Nie uważam tego za coś, co powinno być na porządku dziennym – szczera rozmowa, to podstawa każdej relacji, ale wiesz, jak jest. Chciałbym, żeby ten artykuł był taką wskazówką dla nas, podpowiedzią dlaczego milczymy i jak sobie z tym radzić, a dla kobiet uchyleniem rąbka tajemnicy w męskim świecie uczuć. Zapraszam. Milczenie faceta okiem mężczyznyMilczenie faceta co oznacza – no właśnie – co? Próbowałeś sobie kiedyś odpowiedzieć na to pytanie? Może spróbujmy razem. Wiesz, spójrz na rozmowę samą w sobie. Zadaj sobie pytanie, do czego ma prowadzić. Patrząc na to z punktu widzenia kobiet, rozmowa nie zawsze musi do czegoś zmierzać. Dla nich zainicjowanie jej już jest wielkim wydarzeniem. Zazwyczaj w związku mówią nam o emocjach, swoich potrzebach, po prostu zwyczajnie chcą się wygadać. Nawet, jeśli im przerwiemy ich cel zostaje osiągnięty. Nagadałam się, powiedziałam, co mi leży na wątrobie i to się nazywa szach mat. W sytuacji w której kobieta powie co i jak ma już w zasadzie święty spokój. A jeśli Ty biedaku w tym potoku słów nie zrozumiałeś w zasadzie nic, to biada Ci, domyślaj nas rozmowa, o ile w ogóle do niej dojdzie, to coś, co można porównać do pewnego rodzaju narzędzia. Nie ma tu wielkiej filozofii – po prostu ma do czegoś zmierzać, ma czemuś służyć i tyle. Mówię nie tylko o związku, ale i życiu codziennym – wiesz, spotykasz kumpla. O czym zazwyczaj rozmawiasz? Przecież nie siedzisz na kawie i nie mówisz o tym, jak ci źle i jak to uczucia masz poszargane niczym sweter wyprany w wyższej temperaturze. Tematy są czysto techniczne, ale ciągniecie je dotąd, aż nie dojdziecie do jakiś wniosków. Przerwany oznacza tematyczną porażkę. Nasze rozmowy mają jakiś cel – może to być omówienie planu, poznanie poglądów, znalezienie sposobu na rozwiązanie problemu. No wiesz, jak już pisałem, rozmowa jest narzędziem. Zazwyczaj szerokim łukiem omijamy tu emocje. Oczywiście nie chcę wrzucać nasz wszystkich do jednego worka, ale no umówmy się – nasz męski świat rządzi się nieco innymi prawami. Także tak to jest z naszym milczeniem w kwestii mężczyzna milczy? Co to oznacza?Zacznijmy od początku. Dawno dawno temu, za czasów, kiedy wujek Google był w przestrzeni zupełnie nieosiągalnej dla przeciętnego śmiertelnika, ba – nawet nie było go w planach, jaskinia była luksusem, czyli naprawdę bardzo dawno temu świat był banalnie prosty. Mężczyzna, jako wojownik, przewodnik ,,stada” za zadanie miał upolować zwierzynę i stworzyć bezpieczne warunki bytu. Kobieta, opiekunka domowego ogniska robiła całą resztę. Z biegiem lat tego rodzaju stan rzeczy coraz mocniej się zakorzeniał. Nie w smak były nam pogawędki – my musieliśmy być silni, zdeterminowani i gotowi do działania. Kobiety nie miały lżej, ale umówmy się – ich rola skupiała się w dużej mierze na rozmowach no i tak zostało do dziś. Wiesz, czasy się zmieniają, wychodzimy ze stereotypów, kobiety są niezależne etc., ale jedno pozostało – łatwiej im rozmawiać o uczuciach – ba – większość z nich po prostu tego potrzebuje. To tak jak kwiaty bez deszczu, jak Flip bez Flapa, jak Wilk bez Zająca. Kobiety rozmawiać muszą. My – no i tu sprawa nieco się się na początku na uczuciach i wróćmy na chwilę do tego jak to wszystko się zaczęło. Mężczyzna – twardziel, głowa domu, zdobywca. Mimo wszystkich tych ról do spełniania na litość, mamy też swoje uczucia i emocje. Nie jesteśmy ze skały, mamy chwile słabości, zwątpienia, Stary – po prostu sobie nie radzimy. Ale jak to u nas jest? Przecież nie pójdziesz do kumpli i nie zaczniesz płakać, tam raczej wyrwiesz się, zapomnisz, nie powiesz przy dobrym whisky, że chce Ci się płakać, nie? Umówmy się, nasz męski świat rządzi się prawem rywalizacji, czy tego chcemy czy nie. Liczą się sukcesy, pokazywanie, że idziemy do przodu, realizujemy zadania. Płaczkom mówimy nie, bo to słabość. Nie znoszę tego, tych stereotypów, tego zamykania się w ramy, sztampowe myślenie rodem z prehistorii, ale co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Kobiecie też czasem boisz się przyznać, że jesteś na krawędzi – bo się przestraszy, straci stabilizację, albo pomyśli, że jesteś mięczakiem. Oczywiście też tu mocno wjeżdżam w stereotypy, ale umówmy się – tak się utarło. Reasumując – jeśli chodzi o emocje i nasze milczenie – często bywa tak, że staje się ono naszą tarczą. To też takie ciche wołanie o pomoc, szczególnie, jak zakochany facet zakochany facet milczy?No jasne, że tak! I to jeszcze jak! Ale już całkiem poważnie. To, że jesteśmy zakochani nie zwalnia nas od milczenia. I wcale nie musi to oznaczać jakiś wielkich emocjonalnych rozterek. O nich już napisałem i nadal będę upierał się przy swoim – nie duś emocji, bo się udusisz. Owszem, czasem powinieneś radzić sobie z nimi sam, ale nie zawsze, bo to prowadzi do destrukcji. Partner życiowy może sobie pomyśleć, że niestety, ale nie spełnia Twoich oczekiwań, albo wejść o poziom wyżej – pomyśleć, że już nie ma między Wami zaufania i miłości. To krótka droga do rozstania. Jest też inna strona medalu – nasza natura, o której już wspominałem. O ile pogawędki są fajne i można sobie je uskuteczniać, o tyle czasem dobrze jest zwyczajnie pomilczeć. Kobiety wtedy często radzą się wujka Google wpisując hasła: gdy on milczy, dlaczego facet milczy? No właśnie. Odpowiedź często jest bo tak – bo po prostu mieliśmy ciężki dzień, albo zwyczajnie nie chce nam się rozmawiać. Nie ma w tym większej filozofii. Nie rozmawiam, bo nie. Oczywiście brak chęci na konwersację może też oznaczać właśnie ten spadek formy. Jesteśmy ludźmi, tak po prostu mamy. Kolejna kwestia, to odmienny sposób przetwarzania pewnych komunikatów i informacji. Umówmy się, nie oznacza to od razu brak zainteresowania kobietą, albo bierność w związku czy też nasze zdenerwowanie. Czasem potrzebujemy coś przemyśleć, bez angażowania w to drugiej połówki. Nie oznacza to, że już nam nie zależy, a często wręcz przeciwnie – zależy nam tak bardzo, że musimy sobie pewne kwestie poukładać sam na sam. Kobiety lubią rozwiązywać wszystkie ,,problemy tego świata” przez rozmowę. Werbalizacja emocji to dla nich coś tak naturalnego, jak to, że nie ma dymu bez ognia. U nas ta werbalizacja rządzi się swoimi prawami – a mówią, że to kobiety są skomplikowane, co? 🙂Co robić gdy facet milczy?No właśnie – co? Każdy z nas jest inny i ma swoją mapę zachowania. Pamiętaj jednak o tym Stary, że nie jesteś sam i tu nie chodzi tylko o relacje w związku. Chowanie się przed całym światem pod maską twardziela jest na dłuższą metę drogą do psychoterapii. Jesteśmy stadni i nikt nie jest na tyle silny, żeby absolutnie ze wszystkim radzić sobie w pojedynkę. Tak działa psychologia i tego zwyczajnie nie przeskoczysz. Możesz się nie odzywać, ale na litość – daj sobie pomóc, szczególnie, jeśli ktoś chce z tobą rozmawiać. Nie dopuść do tego, żeby bliska Ci osoba szukała rozwiązań i odpowiedzi na pytania dlaczego facet się nie odzywa, albo co zrobić, jeśli facet nie dzwoni. O ile nie masz tu powodów czysto personalnych, o tyle daj się poznać ze strony ,,mięczaka”. Oczywiście biorę to w cudzysłów, pamiętaj. Jeśli nie lubisz długich, przeciągających się konwersacji, powiedz chociaż, że chcesz być sam i nie jest to związane z brakiem chęci czy czymś, co źle zrobiła druga strona. Graj w otwarte karty i nie udawaj, że wszystko jest okey, bo sam dobrze wiesz, że często nie jest. Nikt nie jest ze stali, nawet taki twardziel, jak Ty. 15 / 100 Jeśli nie możesz znaleźć chłopaka, być może sama nie wiesz, kogo szukasz. Jeżeli marzysz o kimś z zamiłowaniem do sportu, wybierz się na siłownię lub pobiegać do parku - tam spotkasz osoby o podobnych zainteresowaniach. Zadbaj też o swój wygląd i wychodź z domu z pozytywnym nastawieniem. Jeśli nie możesz znaleźć chłopaka, być może sama nie wiesz, kogo szukasz. Jeżeli marzysz o kimś z zamiłowaniem do sportu, wybierz się na siłownię lub pobiegać do parku - tam spotkasz osoby o podobnych zainteresowaniach. Zadbaj też o swój wygląd i wychodź z domu z pozytywnym nastawieniem. Niepowodzenia w szukaniu partnera spowodowane są często tym, że znajomości jakie się nawiązuje nie są przemyślane. Nie masz chłopaka bo, nie wiesz kogo szukasz Warto wypunktować sobie najważniejsze cechy charakteru i zainteresowania, jakich oczekuje się od mężczyzny. Kiedy dziewczyna jest aktywna fizycznie, z reguły chciałaby, aby jej partner też uprawiał jakiś sport. Wtedy mogliby się oboje wspierać we wspólnej pasji. Gdy kobieta kocha zwierzęta, chłopak podzielający miłość do czworonogów będzie idealnym kompanem na wspólne spacery z jej psem. Kobieta – domatorka wolałaby spędzać czas z chłopakiem w domu, a bardziej rozrywkowa - na imprezie lub koncercie ulubionego zespołu. Czy wiesz gdzie szukać? Kiedy kobieta wie już kogo szuka jest o wiele łatwiej ustalić, w jakich miejscach można wypatrywać kandydatów. Sportowca można spotkać na siłowni, biegającego w parku lub w sklepie ze zdrową żywnością. Nie znajdziesz go na wieczorku poetyckim. To jednak dobre miejsce na poszukiwania wrażliwych intelektualistów. Mężczyzna interesujący się fotografią najprawdopodobniej przyjdzie na wystawę zdjęć znanego autora. Ktoś, kto kocha pływanie odwiedza basen lub wypoczywa nad pobliskim jeziorem. Kiedy wie się już, gdzie szukać, wystarczy bywać w tych miejscach. Dbanie o siebie pomoże w znalezieniu chłopaka Pojawienie się w kawiarni w rozciągniętych dresach i z brudnymi włosami raczej nie zagwarantuje uwagi ze strony facetów. A jeśli, to nie taką, o jakiej byś marzyła. Zadbanie o siebie to dostosowanie stroju do miejsca, w którym będzie się przebywać. Krótka spódniczka i szpilki nie będą wyglądać naturalnie w parku, ale dżinsy i zwiewna bluzka już tak. Ważne jest, aby podkreślać swoje atuty, a nie je przerysowywać. Mocny makijaż lepiej wykonać na imprezę, a na ognisko pomalować się bardzo delikatnie. Zadbane paznokcie (opiłowane i czyste), umyte włosy (pachnące odżywką), gładka cera (ewentualne wypryski zatuszowane lekkim korektorem), ładny zapach (antyperspirant, perfumy lub balsam do ciała) – na to mężczyźni zwracają uwagę. Nie możesz znaleźć chłopaka, bo z góry zakładasz, że się nie uda Jeśli wyjdziesz z domu myśląc „i tak mi się nie uda”, to raczej pewne, że tak właśnie będzie. Warto więc zadbać o pozytywne i luźne nastawienie. O poszukiwaniach chłopaka pomyśl jak o szansie, którą sobie dajesz, a nie konieczności („jak teraz się nie uda, to już nigdy!”). Pomyśl o tym, że robisz krok w dobrą stronę, krok ku znalezieniu kogoś wartościowego. Wyniki nie muszą być widoczne już po pierwszej próbie. A każde kolejne spotkanie zapewni ci bycie o krok bliżej sukcesu, a przy okazji zapewni mile spędzony czas. Czy on jest w tobie zakochany? Sprawdź, jak zachowuje się zakochany facet. Zastanawiasz się, jacy mężczyźni podobają się kobietom? Sprawdź. Chcesz sprawić niespodziankę swojemu ukochanemu? Zobacz nasze pomysły na drobny prezent dla chłopaka bez okazji. hej, wiele osób twierdzi, że jestem ładna,fajna itd... ale ja wciąż nie potrafię znaleźć sobie odpowiedniego faceta... zawsze coś albo mi nie pasuje w gościu, albo gość, który mi się podoba jest zajęty... już długo nie spotykam się w ogóle z facetami, bo jak twierdzą moi znajomi " za bardzo wybrzydzam" i jestem zimna i niedostępna... jak się przełamać?? czy może nadal czekać na księcia ? Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 20:44 przez moderator. oj takie czekanie na księcia to nie jest dobry pomysł... rozejrzyj się dookoła bo ten jedyny może być bliżej niż Ci się wydaje Powodzenia zrób sondę czekac na ksiecia czy przelamac sie z tych cech, o ktorych mowia znajomi, ze je mam idź na zakonnice Nie, no obłęd jakiś z tymi babami. A potem nieszczęście bo "Un" nie pracuje, pieniądze podkrada, zdradza mentalnie, w łózku nie dogadza, chce trójkąta,.nie chce w nim kobiety....... Złao się za pierwszego lepszego z brzegu i dołącz to jojczących bab, będziesz się czuła zrealizowana. Będziesz miała chłopa i będziesz mogła na niego narzekać. Nareszcie będziesz kobietą pełnowartościową. czekaj na księcia pewnie że czekaj,nie warto brać pierwszego lepszego który się napatoczy,kto nie mierzy wysoko ten nie ma nic Cytatalicja70 Nie, no obłęd jakiś z tymi babami. A potem nieszczęście bo "Un" nie pracuje, pieniądze podkrada, zdradza mentalnie, w łózku nie dogadza, chce trójkąta,.nie chce w nim kobiety....... Złao się za pierwszego lepszego z brzegu i dołącz to jojczących bab, będziesz się czuła zrealizowana. Będziesz miała chłopa i będziesz mogła na niego narzekać. Nareszcie będziesz kobietą pełnowartościową. w sumie to chyba masz rację, tyle, że nie chcę narzekać na mój ideał :p a ile masz lat Powiem tak, chcesz księcia, a książeta istnieją w bajkach. Obniżyć wymagania to nie znaczy nic nie wymagać. Może chodzi o to byś pozwoliła sobie na dopuszczenie do siebie kogoś kto może nie jest ideałem. I poznając taką osobę możesz stwierdzić czy coś będzie czy nie. Chodzi o to by dać szansę, a nie od razu brać ślub czy się wiązać. A poza tym im bardziej szukasz miłości, tym szybciej ona ucieka. nie dziwie się, weź najpierw poszukaj słownik weź nie pytaj :p 22 Cytatpoki23 weź nie pytaj :p 22 ale to nigdy nie miałas chlopaka?? Cytatonemilion nie dziwie się, weź najpierw poszukaj słownik jakbyś nie zauważyła, to tytuł został przez kogoś zmieniony pozdrawiam nie no, bez przesady miałam, kilku, ale zawsze coś mi w nich nie pasowało Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 20:44 przez poki23. widocznie nie trafilas na odpowiedniego... moze i jestes wybredna, no ale co kurcze masz brac byle kogo byle by tylko miec? Dla mnie jest oczywiste ze powinno się wiązac z takimi ludzmi, przy których się czuje, że ta osoba nas przyciąga i interesuje. Troche to dziwne, że jeszcze nigdy takiego nie znalazlas no ale bywa. No chyba, że na serio wypatrujesz ideału bez ani jednej wady, to tacy nie istnieja Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-02-07 20:45 przez soso. Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum. Często dostaję od moich Czytelniczek wiadomości z pytaniem: dlaczego mój facet jest taki popieprzony? Kiedy coś w naszym życiu idzie nie tak, łatwo jest szukać winy w innych… Ale co, jeśli to Ty jesteś problemem? Kliknij i poznaj sposób na problemy z facetami! Zazwyczaj odpowiedzialność za problemy w związku leży po obu stronach – szkoda tylko, że często wolimy jej szukać u partnera, niż zastanowić się nad sobą. Jeśli w Twoim życiu na dodatek ciągle powtarzają się te same schematy i z kolejnymi facetami nie wychodzi Ci z podobnych powodów, może warto się zastanowić, czy sama nie jesteś przyczyną tych problemów. Dlaczego tak się dzieje? Wychowanie Rodzice zazwyczaj chcą dla nas jak najlepiej. Niestety są oni tylko ludźmi. Poza intencjami rodziców przy wychowywaniu dziecka może dojść do głosu masa innych czynników, jak na przykład różne osobowościowe cechy rodziców albo ich niespełnione ambicje. Albo też złość na partnera, złość na świat, niezadowolenie z życia, różne lęki czy szkodliwe przekonania, które nieświadomie są przekazywane i wpajane potomstwu. Nawet pełni najlepszych intencji rodzice mogą niechcący wpoić Ci różne schematy zachowań czy szkodliwe przekonania, które potem utrudniają Ci funkcjonowanie w związku. A to też nie wszystko, bo nawet stres, którego doświadczyłaś, kiedy jeszcze byłaś w brzuchu matki, może pośrednio mieć wpływ na Twoje zachowania w przyszłości. Podobnie działa trauma, przez którą przeszli kiedyś Twoi rodzice – nawet jeśli świadomie nie chcą Cię nią obarczać, samo wychowywanie się w domu, nad którym unosi się cień jakiegoś zła z przeszłości, może mieć na Ciebie duży wpływ. Wiele różnych szkodliwych zachowań i przekonań wynosimy z domu i nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy – jako dzieci po prostu je wchłonęliśmy albo ktoś ich nas nauczył, i one po prostu wydają nam się normalne. Nie kwestionujemy ich, bo często nawet nie przychodzi nam do głowy, że mogłoby być inaczej. Środowisko Ogromny wpływ na to, kim jesteśmy i jak funkcjonujemy, ma też środowisko, w którym dorastamy i w którym później żyjemy. Jeżeli wychowałabyś się w rodzinie złodziei, kradzież mogłaby wydawać Ci się czymś zupełnie normalnym i społecznie akceptowalnym. Jeśli wszyscy wokół Ciebie od zawsze by to robili, nikt by tego nie krytykował, wręcz przeciwnie, dumą byłoby to, kto ukradnie najwięcej albo najładniejsze rzeczy – to sama też prawdopodobnie byś kradła i nawet do głowy by Ci nie przyszło, że to coś niewłaściwego. W podobny sposób uczymy się też funkcjonowania w związkach. Jeśli w Twojej rodzinie i wśród znajomych jest dużo rozwodów i rozstań, prawdopodobnie gdzieś głęboko masz zakodowane, że związki raczej się nie udają, miłość to ściema, a mężczyźni nagminnie porzucają swoje partnerki – całkiem możliwe, że z takimi przekonaniami sama podkopujesz potem swoje związki, bo np. boisz się zaangażować albo wręcz przeciwnie, osaczasz swojego faceta i próbujesz go kontrolować, żeby z góry się upewnić, że od Ciebie nie odejdzie. Całe życie obserwujemy ludzi wokół siebie i się od nich uczymy – a kiedy jesteśmy młodzi, uczymy się pewnych rzeczy bezkrytycznie. I przez to często zabieramy do dorosłego życia różne toksyczne zachowania i schematy, na które się napatrzyliśmy i które kojarzą nam się ze związkami i miłością. A potem na własnej skórze doświadczamy tego, ile te schematy potrafią zepsuć w związku. Suma doświadczeń Pierwsze związki i relacje mogą kształtować nam obraz i wyobrażenie tego jak wyglądają relacje damsko-męskie. Dlatego jeżeli Twój pierwszy chłopak Cię zdradzał, może wydawać Ci się, że każdy następny również będzie to robił. Nawet więcej, możesz podświadomie wybierać partnerów, którzy mają tendencje do zdrady… Choćby dlatego, że są podobni to faceta, którego kiedyś kochałaś. Albo dlatego, że związek z niewiernym facetem jest czymś, co już znasz i w czym mniej więcej wiesz, jak funkcjonować – paradoksalnie więc jest dla Ciebie bezpieczny, bo wiesz, czego się po nim spodziewać. Nasza psychika bywa przewrotna – często zdarza się, że w obawie przed czymś nowym i nieznanym wybieramy dobrze znane piekiełko… i dopóki sobie tego nie uświadomimy, możemy powtarzać ciągle te same związki. Nasze przeszłe doświadczenia wpływają też na to, jak sami zachowujemy się w kolejnych związkach. Przy którymś ze swoich byłych chłopaków mogłaś się nauczyć różnych niekorzystnych zachowań, które jakoś uchodziły Ci na sucho w tamtej relacji – ale kiedy próbujesz je przenosić do nowego związku, nagle zaczynają stanowić problem. Role, które przyjmujemy Relacje międzyludzkie są bardzo dynamiczne – i często na styku różniących się od siebie osobowości ludzie przyjmują wobec siebie różne role. Kiedyś nagrałam już odcinek o tym, w jakie psychologiczne gry ludzie często nieświadomie grają ze sobą w związkach. Takie gry często zaczynają się np. w trakcie konfliktów – ludzie automatycznie przyjmują wtedy wygodne dla siebie role. A to, jaką rolę przyjmujesz, może decydować o tym, jak dalej potoczy się cała sytuacja. Niektórzy na przykład bardzo lubią robić z siebie ofiary – i taką postawą prowokują partnera, automatycznie spychając go do roli tego złego. On z kolei wkurza się, że jest oskarżany – ale kiedy coś odburknie albo podniesie głos, tylko potwierdza w oczach ofiary to, że jest nie w porządku. I zamiast zmierzać ku jakiemuś rozwiązaniu, konflikt tylko się nakręca. Problem w tym, że często nie widzimy tego, że ustawiliśmy się w jakiejś z góry określonej roli – i nie zdajemy sobie sprawy, jak to dalej nakręca nas samych i naszego partnera. Jak to naprawić? KROK 1 to zdanie sobie sprawy, że nasza przeszłość, wczesne dzieciństwo, przebyte traumy, jak na przykład rozwód rodziców, czy nawet nasze poprzednie relacje są jak trupy w szafie, które niestety w pewnym momencie zaczynają coraz bardziej śmierdzieć. Może nam się wydawać, że mamy je z głowy, jednak dopóki nie zrobimy im NALEŻYTEGO POGRZEBU, to wciąż będą dawać nam się we znaki. Bardzo pomocna może okazać się psychoterapia, która pomoże rozprawić się z problemami z przeszłości. Czasami nawet jeżeli wydawało Ci się, że miałaś idealne dzieciństwo i Twojej rodzinie wszystko było super, może okazać się, że pewne zachowania, traumy czy przeżycia sprawiły, że pociąga Cię określony typ facetów, który jest totalnie niekompatybilny w związku. Zdając sobie sprawę z istnienia tych schematów, jesteśmy w stanie z nimi walczyć, ponieważ za każdym razem, kiedy spotkasz taki schemat w życiu dorosłym, będziesz umiała go nazwać i powiedzieć „nie”. KROK 2 to właśnie trenowanie w sobie zauważania tych schematów. Kiedy zaczynacie się kłócić albo kiedy coś idzie nie tak, warto się na chwilę zatrzymać i zadać sobie pytanie, jaka jest Twoja rola w tym wszystkim i skąd biorą się Twoje emocje. Bo czasem może się okazać, że one nie mają realnie nic wspólnego z tym, co Twój facet zrobił czy powiedział – tylko wynikają z jakichś Twoich własnych lęków albo szkodliwych mechanizmów, których jesteś nauczona. Trochę samoświadomości i zrozumienia samej siebie może być w związku (i w życiu!) bardzo przydatne! “Szukam, szukam i szukam recepty na życie? facetów? brak facetów? Sama nie wiem. Jestem samotną matką. Mam 24 lata i codziennie zastanawiam się co jest nie tak z facetami (a może z kobietami), którzy wystrzegają się samotnych matek jak ognia. No kurde czy “My” samotne jesteśmy gorsze od “nie samotnych”? O co chodzi z facetami? Spotykasz takiego, spotykacie się, przechodzicie do tej intymnej sfery życia i nagle facet mówi po trzech miesiącach, że niczego nie może obiecać. Śmiać się czy płakać, sama nie wiem. I patrzysz się na niego i myślisz koleś wiedziałeś, że mam dzieci ciągnąłeś to tyle czasu i nagle nie możesz mi nic obiecać. Co jest kurwa? I było naprawdę dobrze. Dlaczego nam samotnym matką tak trudno “znaleźć” faceta? Staram się zrozumieć facetów, że faktycznie wkraczają na kruchy lód (dzieci), ale do jasnej cholery, dzieci to nie potwory hehe (powiedzmy). My samotne matki też chcemy mieć kogoś obok siebie. Kogoś z kim będzie można porozmawiać wieczorem nie o żółtym ptaku z ulicy sezamkowej, ale po prostu zwyczajnie porozmawiać, przytulić się, uprawiać seks… no kurde zwykłe rzeczy. Ojciec mojego dziecka, zostawił mnie po 10 miesiącach dla innej. I dziś staje przed lustrem i zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak? Ale nie potrafię odpowiedzieć, bo widzę wesołą (mimo przejść), atrakcyjną, zadbaną kobietę (matkę) o łagodnym usposobieniu, która wie czego chcę od życia, a chcę… być po prostu szczęśliwa.” Odpowiedź w gruncie rzeczy jest prosta. Faceci unikają kobiet z dziećmi przez takie same mechanizmy zachowań jakie możemy obserwować w świecie zwierząt. Zastanów się dlaczego na dalekiej Sawannie lew, który staje się nowy samcem alfa, zaczyna swoje panowanie od zagryzienia potomstwa poległego samca. Zastanów się dlaczego w porośniętej Amazonii, samce szympansów robią dokładnie to samo. Kobus ma dać kolejne przykłady? Okej. Modliszka. Wiesz, takie zielone żyjątko wyglądające jak liść, na widok którego kobiety reagują obrzydzeniem adekwatnym do widoku penisa w stanie spoczynku. Samica modliszki, to bezduszna chuda ździra, która lubuje w zjadaniu samca zaraz po kopulacji. I byłoby mi szkoda tego zielonego gnojka, gdyby sam nie był sobie winny. Biedak doskonale wie, że jego głowa posłuży jako pokarm dla przyszłych młodych, ale pomimo tego chęć przekazania swoich genów jest silniejsza od chęć skakania po liściach (bo reprodukcja zapewnia genetyczną nieśmiertelność). Nasuwają Ci się zatem jakieś wnioski? Niestety, mimo upływu milionów lat, w naturze nic się pod tym względem nie zmieniło – ludzie (jako gatunek) nadal kierują się modelami zachować charakterystycznymi dla poligamicznych ssaków. Nadal liczy się przekazanie genów jak najlepszej dupie samicy. I owszem, czas poukrywał nasze myśli w książkach i wyszukanym porno. Ciała wrzucił w samoloty, a oczekiwania w urabianiu się w korporacji. I choć nasze życie trochę się zmieniło, a nasze dupy zaczęły przypominać worki wypchane batonikami, to podświadomość, pierwotne pociągi i pragnienia, pozostały niezmienne po dziś dzień. I paradoksem jest, że faceci często sami nie zdają sobie sprawy z tego dlaczego “nie mogą” się zaangażować emocjonalnie w kobiety, które posiadają już dziecko. Musisz im to wybaczyć, ponieważ… Mało stosunkowo młodych mężczyzn jest dojrzałych emocjonalnie na tyle, aby wyzbyć się ego i zaakceptować fakt bycia samcem beta, który wychowa dziecko innego walikonia. Dzisiaj atrakcyjny facet jest przystojny, wysportowany i dobrze ubrany, ale to często typ “wiecznego chłopca”. I owszem, tacy faceci chętnie umawiają się z samotnymi matkami (zwłaszcza jak te są młode i nadal mają jędrne cycki) – rozkochują je, wąchają ich majtki, aby później stwierdzić, “Nie wiem co Ci mam powiedzieć”, “Nie mogę Ci nic obiecać”. I możesz mieć pretensję do samej siebie, jak i wszystkich kolorowych magazynów, które ukierunkowały chmary wyczesanych modnisiów. Kiedyś faceci pracowali i byli w stanie utrzymać wielodzietne rodziny, podczas, gdy kobieta robiły tylko w obrębie ogniska domowego – wiecie, pranie, sprzątanie, gotowanie, dzieci. A dziś? Dziś zmieniły się tylko dwie rzeczy. Okres dzieciństwa Dupka trwa przez pierwsze 40 lat jego życia, a współczesnym kobietom poza obowiązkami domowymi doszła jeszcze praca zawodowa. I dzisiejsi faceci starają się tego nie widzieć – mało tego, oczekują, że jak baba wróci do domu, to uklepie schabowe, posprząta mocz za kiblem, bo “nie trafiło mi się” i wypierze skarpety… a i niech wieczorem dobrze loda zrobi, bo kochaś chcę się zrelaksować. Ale czego oczekiwać od pokolenia mężczyzn, którzy wiedli prym przy nadopiekuńczych matkach przy których wszystko mieli podstawione pod nos? Taki facet jest przyzwyczajony do tego, że kobieta będzie mu nadskakiwać i ostatnią rzeczą na liście jego zachcianek będą… wyrzeczenia, zobowiązania i obowiązki. I nie oszukujmy się, młodzi faceci boją się odpowiedzialności, również tej finansowej – jakby zapomnieli, że kobieta przecież wcześniej dawała radę utrzymać siebie i dziecko. Niestety, większość facetów zamiast myśleć przyszłościowo, woli robić bilans zysków i strat, z którego jasno wynika, że bardziej opłacalne i wygodne są kobiety nie posiadające jeszcze dzieci. Mowa tutaj o okresie randek jak i ew. związku. Kobieta, która posiada dziecko – posiada też ograniczenia czasowe i zobowiązania (ma szereg obowiązków, ponieważ dziecko wymaga opieki/uwagi, a przecież nie zawsze babka weźmie na zalewajkę czy bułkę z pasztetem). Wyjście do kina, impreza czy podróż na wakacje – facetowi będzie ciężko zrozumieć, że nie będziesz w stanie spędzić z nim każdej chwili, bo na pierwszym miejscu zawsze będzie stało Twoje dziecko (a jeśli będziesz, to “wpadnij do domu, bo Adasia nie mam z kim zostawić”). Fajnie jest sobie pobyć w związku i co ma być, to będzie – ale ładować się już na starcie w rodzinę? Nie koniecznie – bo to wymaga dojrzałych decyzji i jaj. A przecież gdyby spojrzeć na młode matki z innej perspektywy, to przecież… taka kobieta ma z reguły poukładane w głowie i wie czego oczekuje od życia. Jest odpowiedzialna i stała w uczuciach. Mało tego – jeśli otoczymy zranioną wcześniej kobietę opieką, miłością i szacunkiem, odwdzięczy się tym samym – nawet ze zdwojoną siłą. I dojrzali faceci, którym zależy na stabilizacji i rodzinie nie powinni przekreślać takich kobiet. Przecież dziecko to nie wyrok, a niebywała radość i jedyna taka okazja, aby wejść w rolę, która ma tak prawdziwy i szczególny charakter – bo tylko dzięki dziecku, bycie mężczyzną nabiera prawdziwej wartości. I pewnie zrozumiesz, to gdy puścisz z nim wasz pierwszy latawiec. Zrozumiesz, że miłość do dziecka nie zna DNA. Zrozumiesz, to kiedy spojrzysz w oczy tego małego, bezbronnego człowieka, który będzie widział w Tobie autorytet – prawdziwego superbohatera i najlepszego kumpla. I wiedz, że ojcem może być pierwszy lepszy kutas, ale tylko ktoś wyjątkowy może zostać tatą. Dlatego nie spierdol tego. Bo jeśli tylko wychodzisz z założenia “spróbuję” (wykazać się odpowiedzialnością), to po prostu nawet nie zaczynaj zawracać dupy kobiecie, która doskonale wie czego od tego życia chcę. Tutaj nie ma miejsca na półśrodki charakterystyczne dla nastolatków – bo kobieta i dziecko wymaga prawdziwej dojrzałości i odpowiedzialności (z obydwu stron). I tylko pomyśl – żyjemy w czasach, w których zamiast ratować związki łatwiej jest sobie ściągnąć Tinder – a więc kobiet, którym nie wyszło w życiu jest coraz więcej. Spora część z nich stała się samotnymi matkami tylko dlatego, że faceci okazali się niedojrzałymi palantami, a one miały na tyle odwagi i godności, aby przestać akceptować brak szacunku, przemoc psychiczno-fizyczną czy nieustające zdrady. I owszem po drugiej stronie znajdziemy kobiety, które miały wszystko w dupie (którą też myślały) i uganiały się za łobuzami, a teraz prześcigają się z ogłoszeniami typu “Samotna matka pozna uczciwego i wrażliwego mężczyzna na poziomie, z własnościowym mieszkaniem i dobrymi zarobkami” – jednak to zjawisko na kolejny temat. Jeśli więc stoisz po tej jasnej stronie mocy i jesteś fajnym facetem, który zaczyna bądź rozumie, co tak naprawdę jest ważne w życiu, to pamiętaj… W dzisiejszych czasach kobieta z dzieckiem, to nic nadzwyczajnego. Wręcz przeciwnie – to kobiety wartę uwagi, ponieważ często są w stanie dać Ci dojrzałość emocjonalną i stabilizację, której nie sposób znaleźć u kobiet bezdzietnych, które jeszcze nie do końca wiedzą czego chcą (i kogo chcą) od życia. I skoro kocha się całościowo, to pamiętaj, że dziecko jest częścią kobiety którą pokochałeś – jej uśmiechem, krwią i delikatną skórą z policzków, a miłość taty do dziecka nie jest zależna od DNA. I co najważniejsze, dziecko nigdy nie może być winne tego, że jego matce nie wyszło z jego biologicznym ojcem… dlatego twoje pierwsze “kocham” powinno świadczyć o prawdziwej i szczerej miłość, a nie relacji typu “wpadnę i pobzykam”. A prawdziwa miłość?Nie zna żadnych przeszkód. Teraz już cicho kochanie, nie płaczWszystko będzie dobrzeZaciśnij wargi, mała damo, mówię ciTata jest tu, żeby cię przytulać całą nocWiem, że mamy teraz tu nie ma i nie wiemy dlaczegoBoimy się tego, co czujemy w środkuTo może się wydać trochę szalone, piękna panienkoA obiecuję, mama wydobrzeje 100,810 osób przeczytało

dlaczego nie mogę znaleźć sobie faceta